Kto uczestniczył w procesie pokazowym w Fabryce Pługów w Barlinku?

Żaden z oskarżonych, w trakcie trwającego ponad półtora roku śledztwa, nie przyznał się do postawionych zarzutów. Oskarżeni utrzymywali, że są niewinni, gdyż wyprodukowane wyroby były odbierane w Zakładzie przez inspektorów ze Zjednoczenia jako dobre. Wszyscy potwierdzali, że nie otrzymali rysunków technicznych na wyroby, które mieli produkować. Otrzymane, jesienią 1947 roku, instrukcje odbioru pługów, bez rysunków technicznych, nie były wystarczające. Pomimo wielokrotnych monitów, do czasu aresztowania, nie przekazano im dokumentacji technicznej.
Oskarżyciel nie mógł więc skorzystać z przyznania się do winy jako naczelnego dowodu w przewodzie sądowym, co stanowiło rozpowszechnioną wówczas praktykę postępowania aparatu represji z wrogiem wewnętrznym. Istotną rolę w procesie odgrywali świadkowie oskarżenia oraz biegli sądowi- na rozprawę wezwano osiemnaście osób, w tym dziesięciu pracowników Fabryki Pługów w Barlinku, trzech przedstawicieli Fabryki Maszyn Rolniczych Unia w Grudziądzu oraz trzech przedstawicieli Bydgoskiego Zjednoczenia Przemysłu Maszyn Rolniczych, w tym Dyrektora Naczelnego Zjednoczenia, inż. Wacława Partykę, wcześniej pełniącego obowiązki Dyrektora Technicznego. Ponadto powołano dwóch świadków biegłych: inż. Pacewicza Wiktora i technika-mechanika -Jarczyńskiego Stanisława, zamieszkałych w Słupsku.

Lista świadków. Źródło: IPN 4096/III
Lista świadków. Źródło: IPN 4096/III

Na rozprawę nie stawiło się aż siedmiu świadków oskarżenia. Z Zakładu w Barlinku nie przybyła jedna osoba: Kazimierz Giziński, ze Zjednoczenia nie stawiło się dwóch świadków (przybył tylko dyrektor naczelny Bydgoskiego Zjednoczenia Przemysłu Maszyn Rolniczych – Wacław Partyka, z Fabryki Maszyn Rolniczych „Unia” w Grudziądzu nie stawił się żaden świadek. Przybył też tylko jeden biegły sądowy – technik- mechanik Stanisław Jarczyński. Wniosek adwokata Adama Radomskiego, obrońcy Kazimierza Koźmy o powołanie na świadków obrony Jana Mazerewicza, p. Nowaka, kierownika działu personalnego oraz p. Lepieszkiewicza, odpowiedzialnego za zaopatrzenie, nie został uwzględniony. Sąd poinformował jedynie, że odniesie się do wniosków obrony w trakcie rozprawy.
W pierwszej kolejności przesłuchano świadków, powołanych spośród załogi Fabryki Pługów w Barlinku. Maszynista, frezer, kowale i inni „robotnicy” wypowiadali się co do winy Dyrektora Zakładu, Kierownika Technicznego i brakarza. Każdy z nich potwierdzał duże zaangażowanie Bronisława Lemke w odbudowę Zakładu. Dyrektor Zjednoczenia, Wacław Partyka, potwierdził dostarczenie instrukcji odbioru pługów dopiero w styczniu 1948 roku i wskazał, że zarówno Bronisław Lemke, jak i Paweł Koszke, nie posiadali kwalifikacji niezbędnych do pełnienia funkcji, które im powierzono. Biegły Stanisław Jarczyński skorygował znacząco kalkulację Strat Skarbu Państwa, to jest do kwoty 8.395.000 zł, zamiast podanej we wcześniejszej opinii kwoty 23.559.488 zł.
Sąd przychylił się tylko do jednego wniosku obrony w przedmiocie powołania na świadka, który pracował w Fabryce Pługów w Barlinku jedynie przez sześć tygodni na przełomie 1947/1948 roku. Wytłumaczeniem jest fakt, że 32-letni były pracownik Fabryki Pługów był I-szym sekretarzem PZPR w Barlinku. W czasie pracy „zauważył on wadliwe pługi, o czym poinformował Bronisława Lemke. Zwolnił się z Fabryki, ponieważ nie zauważył poprawy”. Pomimo krótkotrwałego kontaktu z oskarżonymi, stwierdził on: „jeśli chodzi o oblicze polityczne trzech oskarżonych, to na podstawie uzyskanych wiadomości, uważam ich za fikcyjnych członków byłej PPR i PPS”. Zarzut ten wykorzystano w uzasadnieniu wyroku. Pozostałe wnioski obrońców oddalił „z uwagi na całkowite wyjaśnienie sprawy”. Na wniosek prokuratora sąd pominął dowód ze świadków i biegłego, którzy nie stawili się w dniu rozprawy, „wobec wyjaśnienia okoliczności sprawy”. Prokurator wojskowy, mjr Rafał Kaniewicz, zażądał dla Kazimierza Koźmy kary długoletniego więzienia, a dla Bronisława Lemke i Pawła Koszke „kary więzienia w średnich granicach ustawy”. Obrońca wnioskował o zmianę kwalifikacji czynu z art. 3. Pkt. 2 Dekretu na art. 286 par. 1 KK . Artykuł ten jako podstawę oskarżenia wskazywał chęć osiągnięcia korzyści majątkowych przez oskarżonych („Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem”…). Oskarżeni wnosili o uniewinnienie.

Bibliografia:
1. Akta IPN 4096/III.