Fabryka Pługów w Barlinku- początki

Str.27

W pierwszej połowie stycznia 1945 roku przez Barlinek przewinęła się fala uciekinierów ze wschodnich obszarów Polski. Teren Fabryki Pługów w Barlinku został wykorzystany jako punkt zbiorczy dla mieszkańców miasta uciekających przed ofensywą wojsk radzieckich. Po ucieczce właścicieli Fabryka przerwała produkcję. W lutym 1945 r. na jej terenie rozlokowały się wojska radzieckie, z uwagi na dogodne położenie militarne, z dala od szlaków i arterii dróg [Moszkin, 1976]. Przekazanie obiektów fabrycznych poniemieckiej Fabryki Pługów, polskiej administracji, nastąpiło rok później. Znacjonalizowany, na podstawie Ustawy z dnia 3 stycznia 1946 roku [Dz. U. 1946, nr 3, Poz.17; Monitor Polski, 10 września 1949 r, Nr A-61, poz. 827], Zakład, został przekształcony z dniem 16 kwietnia 1946 roku, w podległy Państwowemu Przedsiębiorstwu Przemysłu Maszynowego w Szczecinie, Zakład nr 7 w Berlinku (taką nazwę miało wówczas miasto) i po ponad rocznym postoju przystąpiono do wznowienia produkcji. Wspomina o tym Czesław Paśnik [1967] w swojej kronice: Od połowy kwietnia 1946 roku trwają prace przy uruchamianiu fabryki b. właściciela E. Schwarza, która będzie produkować pługi i maszyny rolnicze. Zakład jest oddalony od miasta ok. 3 km. Dyrektorem jest p. inż. Orłowski. Sprowadza się tam brakujące maszyny i narzędzia. Kuźnia jest już czynna. W fabryce może pracować kilkadziesiąt osób.”
W kwietniu 1946 roku Fabrykę Pługów w Barlinku przejęło Bydgoskie Zjednoczenie Przemysłu Maszyn Rolniczych, w skład którego wchodziła Fabryka Maszyn Rolniczych Unia w Grudziądzu dawniej A. Ventzki. Była to druga po firmie Herzfeld – Victorius (Odlewnia Żeliwa, Emaliernia i Zakłady Mechaniczne Grudziądz), pod względem wielkości produkcji i zatrudnienia, fabryka w Grudziądzu. W okresie międzywojennym należała ona do największych przedsiębiorstw specjalizujących się w produkcji maszyn i narzędzi rolniczych w Polsce. [Sudziński, 2012]. Wartość produkcji Unii sięgała blisko 20% krajowej produkcji branży maszyn rolniczych w Polsce międzywojennej. Znaczne ilości swoich wyrobów zakład eksportował, głównie do krajów nadbałtyckich i bałkańskich, do Francji, Ameryki Południowej, Azji i Afryki Północnej, a także do Rumunii, Finlandii, Łotwy, Danii, Holandii. Wraz z zakładami metalurgicznymi Towarzystwo Akcyjne Herzfeld – Victorius, Unia była największą fabryką przemysłową nie tylko w Grudziądzu, ale i na Pomorzu Gdańskim [Sudziński, 2012]. Wraz z oddziałem w Chełmnie w latach 1924-1926 produkowała około 13,5 tys. ton wyrobów rocznie. W okresie kryzysu w latach 1928-1931 fabryka redukowała zatrudnienie, a nawet zamykała zakład. Jednak już w 1936 roku odzyskała swój udział w krajowej produkcji maszyn rolniczych i zatrudniała około 1400 pracowników [Sudziński, 2012]. W czasie niemieckiej okupacji nastąpiło ograniczenie produkcji Unii w związku z redukcją dostaw stali na potrzeby produkcji rolniczej. W tym okresie firma przestawiła się głównie na potrzeby produkcji wojennej (ok. 70 % ogólnej produkcji). W 1942 roku zatrudniała 1150 osób. Działania wojenne w latach 1939 – 1945 przyczyniły się do znacznego zniszczenia substancji materialnej Zakładu, które oszacowano na 65 % budynków i budowli fabrycznych [Sudziński, 2012]. Po wojnie Unia zaczęła odbudowywać swoją pozycję rynkową poprzez przejmowanie zakładów, znajdujących się na byłych terenach niemieckich i posiadających doświadczenie w zakresie produkcji pługów, takich jak Fabryka Pługów w Barlinku, czy też Odlewnia Żeliwa w Zielonej Górze.
Już od kwietnia 1946 roku Fabryka Maszyn Rolniczych w Grudziądzu prowadziła werbunek pracowników celem uruchomienia produkcji w Fabryce Pługów Ed. Schwartz & Sohn w Barlinku. W dniu 13 maja 1946 roku delegowano do Barlinka 18 pracowników. Byli wśród nich m.in. [Sumicki, rok nieznany]: Bronisław Lemke – kierownik grupy, Edward Dombrowski, Paweł Brzoskowski, Jan Mazerewicz, Bronisław Aleksandrowicz, Alfons Kasprzycki, Alfons Groszewski, Edmund Sumicki, Jan Budziński, Bernard Grzebiński, Edward Jarzyński, Tadeusz Kopowski, Jan Szwaracki, Paweł Koschke, Wiktor Skierski. Według wspomnień rodziny, w grupie specjalistów z Grudziądza znajdował się także Konrad Pepliński.[Peplińska –Stukonis, 2014]. W 1986 roku Edmund Sumicki uzupełnił listę delegowanych pracowników o następujące osoby: Edwarda Dekarskiego, Jana Lubańskiego i Stefanię Fortunówną [Sumicki, 1986], natomiast pominął Konrada Peplińskiego. Przeprowadzone badania wykazały jednak, że zarówno Jan Lubański, jak i Stefania Fortunówna, nie wchodzili w skład delegowanych z Grudziądza specjalistów. Stefania Fortunówna przybyła na Ziemie Odzyskane już w 1945 roku [Szwaracka – Deszcz, 2015], natomiast Jan Lubański, pomimo że pochodził z Grudziądza, jednak pracę w Zakładzie podjął dopiero pod koniec lipca 1946 roku.
Okres ten wspomina Edmund Sumicki podczas rozmowy z reporterem „Głosu Stoczniowca” w 1976 roku [Romanowski, 1976]: Wyjechaliśmy z Grudziądza starą, angielską ciężarówką z demobilu. Kowale, ślusarze, formierze, malarze, stolarze, kierownik i trzech umysłowych. W drodze towarzyszyły nam zgliszcza – gdzie spojrzeć ruiny, wypalone konstrukcje. A przecież od zakończenia wojny minął cały rok i sporo zdołano uporządkować. Bractwo było młode to i odważne – nikt nie okazywał niezadowolenia. Ale w rzeczywistości niejeden bił się z myślami i raz jeszcze zastanawiał nad słusznością podjętej decyzji. Różne chodziły plotki o tych ziemiach zachodnich – słyszało się o istnym eldorado i raju dla szabrowników i rzezimieszków.
Wjazdu do fabryki prawie nie zauważyliśmy – zarośnięta drzewami, niewidoczna z odległości 50 metrów. Zakwaterowano nas na terenie zakładu. Na miejscu zastaliśmy kilka osób z polskiej administracji, stróża i ze trzech Niemców. Na noc przydzielono każdemu po żelaznym łóżku i jednym kocu. Pobudkę zrobił kierownik o piątej rano: no Panowie, do roboty! Przystępu-jemy do produkcji- zakomenderował!” Do roboty się zabrali, ale do produkcji było jeszcze daleko. Póki co należało wywieźć gruz i sterty śmieci.”

Przybyłych w dniu 15 maja 1946 roku specjalistów witał pierwszy kierownik Zakładu inż. Stefan Orłowski wraz z trzema stróżami, przyjętymi do zabezpieczenia obiektu: Sadowskim, Stanisławem Milczarkiem i Stefanem Frończykiem.

W pierwszej kolejności wyremontowano halę młotowni i rozpoczęto produkcję. Następnie przystąpiono do uruchomienia żeliwiaka, który umieszczono prawie na środku hali, a surówkę i topnik podawano z balkonu. Początkowo produkowano pługi w oparciu o modele i materiały poniemieckie. Od miesiąca kwietnia 1947 roku rozpoczęto w Zakładzie produkcję pługów lżejszych według modeli z Fabryki Maszyn Rolniczych w Grudziądzu typu Ventzke, z których popularne były pługi konne „Piorun 0”, „Piorun – 1 „ i „Piorun – 2”. Energię elektryczną uzyskiwano za pomocą przedwojennej turbiny parowej, która pozostała na terenie Zakładu.
Już w 1946 roku, przybyli z Grudziądza pracownicy, otrzymali samodzielne mieszkania w Barlinku. Sprowadzili więc swoje rodziny i zaczęli wieść normalne życie. W zakładzie utworzono działy księgowości, rachuby płac, zaopatrzenia. [Sumicki, rok nieznany].
W lipcu 1946 roku fabryka zatrudniała 50 pracowników. Z uwagi na problemy aprowiza-cyjne utworzono w Zakładzie stołówkę dla pracowników. Na potrzeby tejże stołówki Zakład prowadził hodowlę trzody chlewnej, zaś w miejscu nieistniejącej już oczyszczalni ścieków przy ulicy Ogrodowej, utrzymywał ogród owocowo – warzywny dla pracowników. [Sumicki, rok nie-znany; 1987].
Potrzeby w zakresie dostawy energii dla Zakładu załatwiono w sposób nader ciekawy, gdyż zastosowano zwyczajną prądownicę rolniczą, uruchomioną przez Stanisława Danisza. [Romanowski, 1976].
Związek Fabryki Pługów w Barlinku z Fabryką Maszyn Rolniczych w Grudziądzu trwał 2 lata i zakończył się w 1948 roku po nieudanym wdrożeniu produkcji pługów „Piorun” w Zakładzie. Podjęte przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego postępowanie, zakończone wysokimi wyrokami Sądu Wojskowego w Szczecinie wobec kierownictwa Fabryki Pługów w Barlinku, spowodowało wycofanie się Bydgoskiego Zjednoczenia Przemysłu Maszyn Rolniczych z Barlinka. W 1948 roku Zakład został przejęty przez Centralny Urząd Drobnej Wytwórczości w Bydgoszczy. Fabryka wprawdzie zachowała jeszcze szyld „Fabryka Pługów”, jednak odchodzono od produkcji pługów. Z powierzonego materiału odlewnia wykonywała części do kieratów, młocarń i innych maszyn rolniczych. Kuźnia wykonywała łopaty, kilofy, łomy, pogrzebacze, zatrzaski dla pożarnictwa, zwijadła do węży wodnych, poprzeczniki i obejmy do słupów telegraficznych, kausze, szakle, włazy kanalizacyjne itp..
W styczniu 1949 roku fabrykę, zatrudniającą 50 – 70 pracowników, przejął Zakład Przemysłu Maszynowego w Katowicach, nadając swojej filii nazwę „Zakład Mechaniczny” w Barlinku. Całkowicie zerwano z produkcją i naprawą pługów i przestawiono się na inne kręgi od-biorców i inne produkty. Odlewnia odlewała klocki hamulcowe dla kolejnictwa, klocki balastowe do statków, włazy kanalizacyjne, płyty kuchenne, ruszta i różne korpusy. Stolarnia zarabiała na produkcji modeli, regałów, szafek narzędziowych i ubraniowych. Kuźnia zaś wykonywała części do transporterów w górnictwie głębinowym, tzw. „łańcuch beina”[Moszkin, 1976].
Tak więc po upływie dwóch i pół roku, od momentu wznowienia produkcji, odstąpiono od wykonywania pługów w Zakładzie, w którym tę produkcję realizowano z sukcesem przez dziewięćdziesiąt lat, a przyczyną rezygnacji z produkcji pługów, były problemy związane z brakiem know-how, a także nie uwzględnieniem potrzeb rynku. [Koźma, 1999].
W okresie pierwszych dwudziestu lat po wojnie fabryka wielokrotnie zmieniała właściciela i nazwę aż do przyjęcia nazwy Bomet, która stała się znakiem firmowym przedsiębiorstwa koncentrującego się na produkcji dla przemysłu stoczniowego.
Tak ten okres podsumowuje, przybyły w grupie specjalistów z Grudziądza, kronikarz fabryki, Edmund Sumicki: „Mijały miesiące, mijały lata, przychodzili nowi ludzie, aby z nami dźwigać trud odbudowy”.[Sumicki 1987].

Bibliografia:
1. Paśnik Cz., 1967, Kronika miasta Barlinka w latach 1946-1964, cz. I. Muzeum regionalne w Barlinku,
2. Moszkin J., 1976, Pamiętnik pracownika ZUO „Bomet” z lat 1946-1976, niepublikowany,
3. Sudziński R., 2012, Historia Grudziądza 1920-1945, Urząd Miejski w Grudziądzu, Grudziądz 2012,
4. Sumicki E., (rok nieznany), Pamiętnik minionych dni, niepublikowany, muzeum Regionalne w Barlinku,
5. Peplińska – Stukonis R.M., 2014, Wspomnienia, niepublikowane, Barlinek,
6. Szwaracka -Deszcz J., 2014, Wspomnienia, niepublikowane, Barlinek,
7. Romanowski K., 1976, Ruszyli głową, zakasali ręce, „Głos Stoczniowca”, nr 25(1426),
8. Sumicki E., 1987, „Było to przed Bometem„, w : Linkowski Z., „Wiosna na rumowisku, wspomnienia pionierów województwa gorzowskiego„. Wydawnictwo Regionalne. Gorzów Wlkp.,
9. Koźma K., 1999, Życiorys, niepublikowany, Poznań.

Tekst ten pochodzi z książki „Historia zakładu z Doliny Płoni. Pionierzy.” Autorzy: Ewa Dzierbunowicz i Stanisław Rewers.