Międzynarodowy Dzień Kobiet w 1950 r. – narzędziem indoktrynacji społeczeństwa

Podczas przeglądania materiałów archiwalnych Zakładów Mechanicznych i Odlewni w Barlinku, przechowywanych w Archiwum Państwowym w Gorzowie Wlkp. natknęłam się na dokument, który przypomniał mi celebrę Dnia Kobiet w czasach tzw. gospodarki socjalistycznej.
Wiem, że wiele pań, a szczególnie panów, z sentymentem będą wspominać te czasy.
W załączeniu dokument, który wskazuje, w jaki sposób sympatyczne święto wykorzystano i wprzęgnięto w proces komunizacji polskiego społeczeństwa. Przeistoczyło się ono w jeszcze jedno narzędzie indoktrynacji obywateli- sympatyczne kwiatki, dyplomy, czekoladki, życzenia, tworzyły atmosferę „sympatycznego socjalizmu”, który oczekiwał od kobiet uczestnictwa w planach budowy socjalizmu. Międzynarodowy Dzień Kobiet wykorzystywano dla propagowania światopoglądu socjalistycznego na uroczystych akademiach i pogadankach. Od załóg zakładów produkcyjnych oczekiwano podejmowania dodatkowych zobowiązań produkcyjnych, od kobiet zwiększenia wysiłku dla budowy socjalizmu. Stroną obdarowywaną było więc państwo, a nie kobiety.
Nic nie działo się spontanicznie, całe święto było wyreżyserowane, odgórnie zaplanowane…
W tym święcie nie chodziło wcale o kobiety, lecz o przekazywane w związku z nim treści.

Dlatego mam uraz do tego święta… i tak już zostanie…
Załączony dokument wyjaśnia przyczyny negatywnych skojarzeń.
PIsmo str.1
Pismo str.2